© 2009 - 2017 Liga Biblijna w Polsce Polityka cookies | realizacja medox.pl

Czytaj więcej...Oto moja historia. Powróciłam po latach na placówkę, w której kiedyś wspaniale mi się pracowało, pełna pasji, nadziei i radości. A tam – wielkie rozczarowanie. Spotkałam się z brakiem akceptacji, odrzuceniem. Było to dla mnie bardzo bolesne doświadczenie, którego się nie spodziewałam. Cała sytuacja wyglądała na beznadziejną, bez wyjścia. Byłam przygnębiona, pełna lęku, który ogarniał mnie coraz bardziej. Nie potrafiłam sobie z tym wszystkim poradzić, bałam się ludzi, coraz częściej ogarniały mnie stany depresyjne.

Czytaj więcej...Więzienia nie kojarzą się nam z czymś dobrym. Przebywają tam osoby, które weszły w konflikt z prawem, w których życiu wydarzyło się często wiele złych, tragicznych czasem zdarzeń. Dla wielu przebywanie w więzieniu to dalszy ciąg złych doświadczeń, czas stracony, niewnoszący w życie nic dobrego. Resocjalizacja to czasem tylko puste słowo i teoria. Wielu wręcz jeszcze bardziej się tam deprawuje. Jednak i do takich ciemnych miejsc dociera Boża łaska i przesłanie Ewangelii. Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie przemienia życie osadzonych, daje im nadzieję oraz siłę do innego życia. Zmienia ich koszmar w życie mające cel i sens, w życie, które mimo krat jest życiem w wolności od potępienia i niewoli grzechu. Wielu nawróconych więźniów opuszcza zakłady karne i rozpoczyna nowe życie na wolności – już z Chrystusem. Inni, choć wciąż odizolowani, żyją już inaczej.

Czytaj więcej...Mam na imię Robert i obecnie odbywam karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym, ponosząc konsekwencje tego, w jaki sposób żyłem po drugiej stronie muru. Gdy trafiłem do więzienia, przyszła do mnie pełna świadomość, że to ja jestem odpowiedzialny za wszystko, co zaczęło się dziać w moim życiu! Powoli docierało do mnie, że jest Bóg, do którego mogę się modlić, że mogę mieć z Nim relacje, że o mnie myśli...

To był czas, gdzie szukałem pomocy, bo nie mogłem udźwignąć ciężaru, który spadł na mnie. Żyłem w grzechu, ale zamiast znaleźć Pana, Pan znalazł mnie i jak to mówi Słowo Boże, nikt nie może przyjść do Jezusa, jeżeli nie pociągnie go Ojciec.

Czytaj więcej...W zeszłym roku minęło 20 lat od dnia, w którym wyznałem Jezusa swoim Panem i Zbawicielem. Dwadzieścia lat zaangażowania w Kościele. Dwadzieścia lat udziału w nabożeństwach, ewangelizacjach czy studiach biblijnych. Jednak tych dwadzieścia lat nie wystarczyło, aby dotrzeć z Ewangelią do moich bliskich: Rodziców i Dziadziusia, z którym zżyty byłem od dzieciństwa.

Wychowywałem się w domu wielopokoleniowym, więc dziadkowie byli zawsze koło mnie a szczególnie Dziadziuś, którego pasje, którymi mnie zarażał, ukształtowały w głównej mierze to, kim jestem dzisia. Kiedy nawróciłem się będąc na pierwszym roku studiów, Rodzice i Dziadziuś (Babcia niestety wcześniej zmarła) nie robili mi żadnych wyrzutów ani w żaden sposób nie utrudniali mi uczestnictwa w życiu Kościoła. Jednak swe serce skutecznie zamykali przed Ewangelią, którą w mniej lub bardziej udolny sposób próbowałem się z nimi dzielić. W międzyczasie założyłem rodzinę i przeprowadziłem się do własnego domu. Mój Dziadziuś zamieszkał z nami. Łączyła nas prawdziwa przyjaźń i cieszyliśmy się chyba obaj, że możemy nadal mieszkać pod jednym dachem.

Liga Biblijna w Polsce
Aleja Warszawska 352
39-400 Tarnobrzeg

Konto misyjne
PLN: BZWBK 59 1090 2750 0000 0001 3413 8560
EU: BZWBK PL 43 1090 2750 0000 0001 3413 8460
GBP: BZWBK PL 89 1090 2750 0000 0001 3413 8505
USD: BZWBK PL 31 1090 2750 0000 0001 3413 8482
SWIFT: WBKPPLPP

© 2009 - 2017 Liga Biblijna w Polsce Polityka cookies | realizacja medox.pl