© 2009 - 2020 Liga Biblijna w Polsce Polityka prywatności | Polityka cookies
realizacja medox.pl

altWięzienia nie kojarzą się nam z czymś dobrym. Przebywają tam osoby, które weszły w konflikt z prawem, w których życiu wydarzyło się często wiele złych, tragicznych czasem zdarzeń. Dla wielu przebywanie w więzieniu to dalszy ciąg złych doświadczeń, czas stracony, niewnoszący w życie nic dobrego. Resocjalizacja to czasem tylko puste słowo i teoria. Wielu wręcz jeszcze bardziej się tam deprawuje. Jednak i do takich ciemnych miejsc dociera Boża łaska i przesłanie Ewangelii. Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie przemienia życie osadzonych, daje im nadzieję oraz siłę do innego życia. Zmienia ich koszmar w życie mające cel i sens, w życie, które mimo krat jest życiem w wolności od potępienia i niewoli grzechu. Wielu nawróconych więźniów opuszcza zakłady karne i rozpoczyna nowe życie na wolności – już z Chrystusem. Inni, choć wciąż odizolowani, żyją już inaczej.

Jednym z takich osadzonych jest Mirek. Z Ligą Biblijną nawiązał kontakt w 2009 roku. Rozpoczął korespondencyjnie studium Ewangelii Jana pt. „Odkryj życie, które się nie kończy”. Od początku interesował się duchowymi sprawami. Poznawał Słowo Boże krok po kroku, odkrywając jego niesamowitą zawartość. Po jakimś czasie napisał do nas, opisując historię swojego życia: „Mój dom rodzinny –jak pamiętam –był siedliskiem przemocy i alkoholu, pomimo, że w domu była Biblia i obchodzono wszystkie katolickie święta. Święta jednak były pretekstem do picia alkoholu, co zazwyczaj kończyło się awanturą. Mając 16 lat, opuściłem dom rodzinny i poszedłem do pracy. Później ożeniłem się i na świat przyszedł syn. Jednak to małżeństwo nie trwało długo. Po rozstaniu się z nową rodziną wpadłem w złe towarzystwo. Przez jakiś czas dużo piłem, do momentu zatrucia się alkoholem. Nie stroniłem od bójek i byłem bardzo mściwy. Nie dopuszczałem myśli, aby ktoś mógł mnie lubić czy szanować. Nie znałem uczucia miłości, chociaż za nim tęskniłem. Tak odreagowywałem wspomnienia z dzieciństwa. Popełniałem też przestępstwa gospodarcze: wyłudzałem towary, kredyty, zaniżałem podatki… Moi sąsiedzi bali się mnie, szczególnie, gdy byłem po alkoholu. Trwało to do 2002 roku. Poznałem wtedy Świadków Jehowy, jednak to nie odciągnęło mnie od złego towarzystwa i życia. Wtedypo raz pierwszy trafiłem do więzienia. Tam zacząłem szukać Boga. Czytałem wiele książek religijnych, zacząłem też czytać Biblię, ale mimo, że Bóg dotykał mojego serca, nadal trwałem w świecie. Moje ego wciąż było ważniejsze niż Bóg. Nie umiałem dostosować się do Bożej woli. Gdy wyszedłem z więzienia, moje życie znowu się pogmatwało. W tym czasie poznałem ludzi, którzy mówili mi o Bożej miłości, o tym, że Bóg mnie kocha, jednak było za późno. Dostałem wyrok i musiałem znowu wrócić do więzienia. Mocno postanowiłem, że muszę coś zmienić, choć Chrystus dawał mi to życie już, ale nie umiałem się go uchwycić. Dziś wiem, że był to Boży plan, abym ponownie trafił do więzienia. Choć tam straciłem wszystkich, rodzinę, kobietę z którą żyłem, moich znajomych, to zyskałem kogoś o wiele cenniejszego – Chrystusa i Jego Bożą rodzinę. To w więzieniu Bóg dał mi poznać ludzi, którzy przybliżyli mi prawdę Bożą. Nigdy bym nie przypuszczał, że gdy rozpocznę kurs biblijny „Odkryj życie”, faktycznie je odkryję, że tak naprawdę życiem jest Chrystus, a nasza egzystencja w grzesznym świecie jest tylko wegetacją. Dalsze części kursu pokazały mi, jak bardzo byłem grzeszny, jak bardzo egoistyczny i jak bardzo podobało mi się życie w świecie. Zrozumiałem, że ten kurs jest Bożym darem dla mnie i w ogóle dla wszystkich, że Bóg chce nas ratować i dać nam życie wieczne w Jego Królestwie. Dzięki temu kursowi otrzymałem moją pierwszą Biblię, Słowo Boże. Choć wcześniej czytałem ją wielokrotnie, to podchodziłem do niej jak do zwykłej książki. Od tego momentu to się zmieniło i moje zainteresowanie Słowem cały czas wzrastało. Gdy zacząłem regularnie czytać zauważyłem, że zaczęło mnie to coraz bardziej wciągać, ale i stopniowo, dzień po dniu przemieniać. Gdy wyznałem Bogu swoje winy, gdy Mu oddałem kierowanie moim życiem, On zmienił je diametralnie. Przestałem źle mówić o innych, przestałem palić.Mimo prześladowań ze strony niektórych współosadzonych, nie oddaję już złem za zło i jestem szczęśliwy żyjąc w sposób jaki pragnie Bóg. Bóg wlał w moje serce chęć do nauki, ukończyłem w więzieniu szereg kursów chrześcijańskich, między innymi Projekt Filip oraz dwuletnie Korespondencyjne Studia Biblijne.

Od tamtej pory czytam Słowo Boże codziennie i choć to trwa już ponad 5 lat to wciąż Bóg odkrywa przede mną nowe tajemnice zapisane na kartach Biblii. Bóg jest dla mnie wszystkim, co mam i oprócz Jego miłości i opiekiniczego więcej nie potrzebuję. Muszę też przyznać, że przez całe moje trzydzieści dziewięć lat życia nie okazano mi tyle miłości i troski, co w ciągu ostatnichpięciu. Mam teraz czterdzieści czterylata i żałuję tylko, że wcześniej nie uchwyciłem ręki Chrystusa, chociaż miałem ku temu okazję.

Jak już wcześniej wspomniałem, swoje pierwsze kroki chrześcijanina stawiałem dzięki kursowi biblijnemu, który otrzymałem z Ligi Biblijnej. Dzięki niemu oraz braciom i siostrom, Bóg dał się mi poznać, przyjął mnie do swej Bożej rodziny. Dlatego modlę się o tych, co nie znają jeszcze Pana Jezusa, aby na ich drodze stanął Brat lub Siostra, którzy wręczą im Słowo Boże i przewodnik „Odkryj życie”. Dzięki temu ja żyję! Bóg dał mi się poznać przez swoje Słowo! W 2011 roku przypieczętowałem swoje oddanie Chrystusowi poprzez chrzest w Zakładzie karnym we Wronkach.

Modlę się o tych, którzy czytają te słowa, aby Bóg wlał w wasze serca wiarę, żeby moje świadectwo było przykładem dla innych osób, że pomimo wielu lat więzienia można żyć w Chrystusie i służyć dla Jego chwały! Błogosławię Was poprzez Jezusa Chrystusa. Mirek”.

***

Boża łaska i błogosławieństwo pomnażają się dalej.  Mirek, jako jeden z wielu nawróconych do Pana więźniów teraz sam pomaga innym osadzonymprzechodzić przez kurs biblijny i w ten sposób poznawaćSłowo Boże. Dzięki temu kolejne osoby mogą poznawać Boga, Jezusa Chrystusa oraz zbawienie, które nam oferuje. Historia Mirka jest również obrazem tego, co mówi Słowo Boże na temat pracy misyjnej: „Jeden sieje, inny podlewa, a Bóg daje wzrost”. Taka zespołowa praca przynosi Bogu chwałę. Liga Biblijna, Bracia, Siostry ze zboru KChB i KZ z Poznania, Ostrowa Wlkp. i inne osoby które Bóg postawił na drodze Mirka wykonały swoją część pracy. Bóg zaś dał wzrost. Dziękujmy Mu za Jego łaskę, która dotyka tak wielu ludzi przebywających w Zakładach Karnych całej Polski i módlmy się dalej, aby Słowo Boże mogło dotrzeć do każdego polskiego więzienia, żeby prawda o Jezusie i Jego dziele dawała nadzieję tym, którzy często już nie wierzą w możliwość zmiany swojego życia.

Liga Biblijna w Polsce

Liga Biblijna w Polsce
Aleja Warszawska 352
39-400 Tarnobrzeg

Podaruj teraz

Konto misyjne
PLN: Santander 59 1090 2750 0000 0001 3413 8560
EU: Santander PL 43 1090 2750 0000 0001 3413 8460
GBP: Santander PL 89 1090 2750 0000 0001 3413 8505
USD: Santander PL 31 1090 2750 0000 0001 3413 8482
SWIFT: SCFBPLPWXXX

© 2009 - 2020 Liga Biblijna w Polsce Polityka prywatności | Polityka cookies
realizacja medox.pl